W dobie zakupów w galeriach handlowych i marketach nietrudno o zagubienie dziecka w w labiryncie sklepowych alejek. Jest niskie, więc nie widać go zza sklepowych półek, a panujący wokół gwar zagłusza jego głos. Zdarzają się też sytuacje, w których malec oddali się samodzielnie, na przykład do sklepu z zabawkami, który widzi po przeciwnej stronie alejki lub do kolegi, którego wypatrzył w tłumie. W takich chwilach, zadając sobie sprawę z zagrożenia, jakim jest pozostawienie dziecka samego w miejscu pełnym obcych ludzi, rodzice najczęściej wpadają w panikę.
Jeżeli dziecko ma przy sobie telefon, w każdej chwili możesz do niego zadzwonić. Jedno krótkie połączenie z pytaniem „Gdzie jesteś?” pozwala odetchnąć z ulgą i skierować się w stronę zagubionej pociechy. Jeżeli malec w trakcie zakupów straci Cię z oczu i poczuje się wystraszony, może zrobić to samo – wybrać Twój numer i zapytać, gdzie się znajdujesz.